Matczyny kredyt miłości
posłuchaj tutaj Pamiętam zapach ciasta i Twój fartuch biały, W Twoich oczach widziałem wtedy świat cały. Gdy kolano otarłem, Tyś łzy wycierała, Cichą piosenką do snu mnie kołysała. Twoja miłość to kredyt odnawialny, Czysty, wysoki, niemal nierealny. Mamo, dziękuję za Twoje spojrzenie, To ono daje mi ukojenie. Twoja miłość to kredyt odnawialny. Dziś rosnę i patrzę na świat już inaczej, Lecz wciąż Twoje słowo tak wiele mi znaczy. Zbieram te chwile jak najdroższe monety, Uczę się życia, omijam zakręty. Twoja miłość to kredyt odnawialny, Czysty, wysoki, niemal nierealny. Mamo, dziękuję za Twoje spojrzenie, To ono daje mi ukojenie. Twoja miłość to kredyt odnawialny. Kiedyś stanę przed Tobą jako dorosły, Gdy dni moje będą już w siłę urosły. Wszystko co dałaś, oddam z nawiązką, Będę Twoją dumą i pewną przystanią. Twoja miłość to kredyt odnawialny, Czysty, wysoki, niemal nierealny. Mamo, dziękuję za Twoje spojrzenie, To ono daje mi ukojenie. Twoja miłość to kredyt odnawialny.





