Posty

Polecany post

Dziadzio Szczepan i świat utkany z ciszy

Obraz
Ta opowieść płynie jak wspomnienie mówione szeptem, a obrazy unoszą się jak mgła nad Bugiem. Zostawiłam w niej ciszę, światło, rytm oddechu i tę miękką melancholię, która jest właściwa historiom o tych, którzy odeszli, ale wciąż są. ***  Tam, gdzie pamięć chodzi boso po rosie Kiedy byliśmy z bratem dziećmi, dziadzio Szczepan siedział w swoim fotelu tak, jakby wyrastał z cienia pokoju. Cichy, nieruchomy, z wąsem podkręconym jak dawniej, patrzył na świat spod przymkniętych powiek. W domu drzwi nigdy nie znały zamka — otwarte na oścież wpuszczały ludzi, zapachy, śmiech i sprawy, które przychodziły i odchodziły jak wiatr. A on trwał. Jakby pilnował czegoś, czego my jeszcze nie rozumieliśmy. My z bratem kłóciliśmy się o byle co, jakby od tego zależał los świata. Dziadzio tylko uśmiechał się pod wąsem, jak ktoś, kto widział już tyle, że nic nie jest w stanie go zdziwić. Świat utkany z lnu, ziół i porannego światła Najpiękniej mówił, kiedy wspominał babcię. Wtedy jego głos miękł, jakby wr...

Opowieści Aleksandra o różach i kolcach

Obraz
  W starym domu pachnącym drewnem i herbatą z lipy mieszkało rodzeństwo, które los obdarzył zarówno czułością, jak i próbami. Józef, choć od lat przykuty do wózka, nosił w sobie niezwykłą pogodę ducha — taką, która potrafiła rozświetlić nawet najciemniejszy dzień. Jego siostra, cicha i pracowita, dbała o dom i ogród, w którym rosły róże o płatkach miękkich jak jedwab i kolcach ostrych jak prawda o życiu. Pewnego popołudnia, gdy słońce chyliło się ku zachodowi, siostra wyszła do ogrodu, by przyciąć krzewy. Zatrzasnęła za sobą drzwi, nie zauważając, że klucz został w środku. A w środku był tylko Józef. Gdy zrozumiał, że siostra nie może wrócić do domu, poczuł w sobie nagłe, gorące drgnienie odpowiedzialności. Wiedział, że nikt poza nim nie otworzy drzwi. Wiedział też, że między nim a klamką stoi dziesięć schodów — dziesięć stopni bólu, wysiłku i ryzyka. Ale nie zawahał się ani chwili. Podniósł się z wózka, jakby wbrew prawom własnego ciała. Każdy ruch był jak walka z niew...

Renesansowy władca o wyjątkowym obliczu

Obraz
W dziejach rodu Piastów Śląskich niewiele jest postaci tak barwnych i wszechstronnych jak książę Jerzy II Brzeski. Jego panowanie przypadło na okres wielkich przemian europejskich – triumfu renesansu, rozwoju humanizmu, rozkwitu sztuki i kształtowania nowoczesnych państw. W tych realiach książę nie tylko odnalazł swoje miejsce, lecz nadał swojemu księstwu zupełnie nowy kierunek. czytaj więcej   https://kurierbrzeski.blogspot.com/2026/03/ksiaze-jerzy-ii-renesansowy-wadca.html

Felek – kotek, który uczył się odwagi

Obraz
   Pewnego słonecznego poranka mały kotek Felek bawił się na podwórku przed domem swojego opiekuna, Jasia. Jaś właśnie zaczął chodzić do szkoły i miał mnóstwo zajęć. Przez to rzadziej bawił się z Felkiem, ale kotek ani trochę się nie smucił – miał przecież rodzeństwo i całą masę pomysłów na zabawę. Mela, ich mama, coraz mniej pilnowała swoich maluchów. Kiedyś była z nimi krok w krok, ale teraz dawała im więcej swobody. Nocami wymykała się z domu na polowanie i zawsze wracała dumnie ze zdobyczą – myszką albo ptaszkiem – które zostawiała na wycieraczce, jak prezent dla swojego pana. Tego ranka Felek wylegiwał się z rodzeństwem na gorącym słońcu, a potem zaczął psocić jak zwykle. Najbardziej lubił turlać małe piłeczki. I turlał tak jedną z nich, że w końcu wpadła w gęste krzaki róży, tuż przy płocie. Utkwiła między kolcami, a Felek nie mógł jej dosięgnąć – łapki były za krótkie, a pazurki tylko ślizgały się po powierzchni. Miałknął raz, drugi… Bracia spali zwinięci w koszyku i n...