06 lutego 2026

Przybysz – wierny strażnik stepu - bajka dla dzieci


Czy wiesz, że prawdziwa przyjaźń potrafi być silniejsza niż strach? Ta opowieść pokaże Ci, jak odwaga i wierność mogą zmienić los w najbardziej niebezpiecznej chwili. Poznaj Przybysza – psa, który stał się bohaterem na zimowym stepie.

 

Na rozległym, zimowym stepie wiatr świszczał między kępami suchej trawy, a śnieg skrzypiał pod butami. Ania i jej młodszy brat Staś wyruszyli, by zebrać drewienka na opał. Towarzyszył im Przybysz – duży, silny pies, który od dawna był ich przyjacielem. Choć potrafił sam polować, zawsze wracał do dzieci, dzieląc z nimi codzienność i czuwając nad ich bezpieczeństwem.
Przybysz nie był zwykłym psem – w jego oczach kryła się mądrość i coś jeszcze… obietnica, że nigdy ich nie opuści.


 

Tego dnia Przybysz był niespokojny. Warczał cicho, stawiał uszy, jakby coś wyczuwał. Ania jednak oddaliła się w głąb stepu – zauważyła kwiat, który zakwitł mimo zimy. „Jak to możliwe?” – pomyślała i ruszyła dalej, w poszukiwaniu kolejnych cudów natury.
Staś został w oddali, bawiąc się patykami i zbierając chrust. Pies krążył nerwowo, raz siadał przy chłopcu, raz wstawał, gotów do działania. W jego spojrzeniu była troska – jakby chciał powiedzieć: „Nie rozdzielajcie się… to niebezpieczne”.


 

Gdy Ania znalazła drugi kwiat, nagle dostrzegła szarego wilka, który w milczeniu obserwował każdy jej ruch. Serce dziewczynki zabiło mocniej. Zaczęła się cofać, potem przyspieszyła, aż w końcu puściła się biegiem, zapominając o braciszku.
W tej chwili Przybysz rzucił się ku niej, chwycił zębami za płaszczyk i zatrzymał. Ania zrozumiała – Staś! Odwróciła się, wróciła po niego, chwyciła za rączkę i razem zaczęli uciekać w stronę starej szopy.
Za nimi pojawiły się kolejne wilki – wataha głodnych drapieżników. Przybysz stanął naprzeciw nich, warcząc groźnie. Śnieg pryskał spod łap, zęby błyszczały w zimowym świetle. Walka była nierówna, ale pies nie ustąpił. Szarpał się, kąsał, odganiał wilki, dając dzieciom czas na schronienie.


Kiedy Ania i Staś dotarli do szopy, drzwi zatrzasnęły się za nimi. Po chwili Przybysz przywlókł się do środka – z pogryzionym karkiem, nadszarpniętymi uszami, krwawiący, lecz z merdającym ogonem. Lizał dłonie dzieci, jakby chciał powiedzieć: „Jesteście bezpieczni”.
Łzy spłynęły po policzkach Ani. Staś przytulił psa najmocniej, jak potrafił. Wtedy oboje zrozumieli – trzeba o siebie wzajemnie dbać i troszczyć się. Wierność i oddanie Przybysza stały się dla nich drogowskazem: prawdziwa przyjaźń to gotowość do poświęcenia w najtrudniejszym momencie.

Morał

Dobro, które okazujemy innym, zawsze wraca – czasem w chwili, gdy najbardziej go potrzebujemy.



05 lutego 2026

Felek – kotek, który uczył się odwagi

 


 Pewnego słonecznego poranka mały kotek Felek bawił się na podwórku przed domem swojego opiekuna, Jasia. Jaś właśnie zaczął chodzić do szkoły i miał mnóstwo zajęć. Przez to rzadziej bawił się z Felkiem, ale kotek ani trochę się nie smucił – miał przecież rodzeństwo i całą masę pomysłów na zabawę.

Mela, ich mama, coraz mniej pilnowała swoich maluchów. Kiedyś była z nimi krok w krok, ale teraz dawała im więcej swobody. Nocami wymykała się z domu na polowanie i zawsze wracała dumnie ze zdobyczą – myszką albo ptaszkiem – które zostawiała na wycieraczce, jak prezent dla swojego pana.

Tego ranka Felek wylegiwał się z rodzeństwem na gorącym słońcu, a potem zaczął psocić jak zwykle. Najbardziej lubił turlać małe piłeczki. I turlał tak jedną z nich, że w końcu wpadła w gęste krzaki róży, tuż przy płocie. Utkwiła między kolcami, a Felek nie mógł jej dosięgnąć – łapki były za krótkie, a pazurki tylko ślizgały się po powierzchni.

Miałknął raz, drugi… Bracia spali zwinięci w koszyku i nawet nie drgnęli. Jasia też nie było – był w szkole. „Co ja teraz zrobię?” – pomyślał Felek.

Wtedy, zupełnie niespodziewanie, nad jego głową rozległo się głośne, przeraźliwe ujadanie. To Żaba – czarny jamnik od sąsiadów – wpadła na podwórko przez jakąś dziurę w płocie. Zwykle tylko ich obwąchiwała i odchodziła, ale dziś wyglądała na bardzo podekscytowaną.

Za płotem stał obcy lis. Rdzawy, miejski wędrowiec, który nocami grasował po śmietnikach. Patrzył uważnie w krzaki, w których właśnie siedziała… szynszyla! Mała, drżąca kuleczka futra, która ledwo łapała oddech. Uciekła przed lisem i w ostatniej chwili przemknęła pod płotem, szukając ratunku.

Felek zamarł. „Co ona tu robi?” – zdążył tylko pomyśleć.

Mała szynszyla schowana w krzaku róży

Lis syczał coś pod nosem, Żaba szczekała jak szalona, szynszyla drżała, a Felek… postanowił działać. Wcisnął się głębiej pod kolczaste gałązki, nacisnął piłeczkę i zrobił małej drogę ucieczki.

– Biegnij! – zawołał. – Szybko, zanim ten rudy cię dopadnie!

Szynszyla błyskawicznie zanurkowała w zarośla i zniknęła z pola widzenia. Ale lis tylko na to czekał. Wyszczerzył zęby i warknął:

– Przez ciebie straciłem obiad! Teraz ty mi zapłacisz!



Już miał skoczyć na Felka, kiedy w jednej chwili pojawiła się Mela. Oczy jej błysnęły, a pazury wysunęły się jak ostrza.

– Zostaw moje dziecko – syknęła groźnie – inaczej pożałujesz.

Lis wolał nie ryzykować. Podwinął ogon i uciekł, jak szybko tylko potrafił.

Felek siedział pod różą, lekko podrapany, ale dumny jak nigdy wcześniej. Pierwszy raz poczuł, że zrobił coś naprawdę ważnego. Szynszyla zniknęła bez słowa podziękowania, ale Felek wiedział swoje: dzięki niemu była bezpieczna.

Mela wymruczała mu naganę – bo przecież mógł zrobić sobie krzywdę – ale w jej oczach błyszczała ulga i miłość. Żaba, nadal trochę wystraszona, wróciła na swoje podwórko. A kiedy nastała cisza, Felek wtulił się w mamę i rodzeństwo.

Tego dnia nauczył się czegoś bardzo ważnego.



Nawet jeśli sam wpadasz w tarapaty, zawsze możesz zrobić coś dobrego dla kogoś innego. Odwaga to nie brak strachu, ale działanie mimo niego.

I choć Felek był jeszcze małym kotkiem, jego serce urosło tamtego dnia o cały świat.




Modlitwa do NMP Rudeckiej - Kurier Plus

Modlitwa do NMP Rudeckiej - Kurier Plus

Starodruki - Brzeg ośrodek drukarstwa - Kurier Plus

Starodruki - Brzeg ośrodek drukarstwa - Kurier Plus

Popularne posty

Galeria zdjęć


Darmowe fotoblogi

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *