Posty

Polecany post

Felek – kotek, który uczył się odwagi

Obraz
   Pewnego słonecznego poranka mały kotek Felek bawił się na podwórku przed domem swojego opiekuna, Jasia. Jaś właśnie zaczął chodzić do szkoły i miał mnóstwo zajęć. Przez to rzadziej bawił się z Felkiem, ale kotek ani trochę się nie smucił – miał przecież rodzeństwo i całą masę pomysłów na zabawę. Mela, ich mama, coraz mniej pilnowała swoich maluchów. Kiedyś była z nimi krok w krok, ale teraz dawała im więcej swobody. Nocami wymykała się z domu na polowanie i zawsze wracała dumnie ze zdobyczą – myszką albo ptaszkiem – które zostawiała na wycieraczce, jak prezent dla swojego pana. Tego ranka Felek wylegiwał się z rodzeństwem na gorącym słońcu, a potem zaczął psocić jak zwykle. Najbardziej lubił turlać małe piłeczki. I turlał tak jedną z nich, że w końcu wpadła w gęste krzaki róży, tuż przy płocie. Utkwiła między kolcami, a Felek nie mógł jej dosięgnąć – łapki były za krótkie, a pazurki tylko ślizgały się po powierzchni. Miałknął raz, drugi… Bracia spali zwinięci w koszyku i n...

Bajka o Bercie i zimorodku

Obraz
W starym, zapomnianym ogrodzie, gdzie krzaki róż i malin splatały się z bluszczem, mieszkała wiewiórka Berta. Jej domek znajdował się wysoko na starej sośnie, która od lat czuwała nad zaniedbanym ogrodem pełnym tajemniczych zakamarków. Berta codziennie skakała między gałęziami, zbierając orzechy i ukrywając je na zimę. Choć była pracowita, często czuła się samotna — pies Jogi, który kiedyś dotrzymywał jej towarzystwa, dawno już odszedł, a ogród ucichł. Czasem odwiedzał ją tylko stary rudy kot, przemykający nocą po konarach drzew. Pewnego popołudnia Berta zobaczyła zimorodka — maleńkiego ptaszka o barwnych piórkach, który radośnie świergotał i przestępował z nóżki na nóżkę, wygrzewając się w słońcu. Jego beztroska i piękno oczarowały Bertę. Nagle w gęstwinie liści pojawił się rudy kot, skradający się coraz bliżej ptaszka. Berta szybko zrozumiała, że zimorodek jest w niebezpieczeństwie. Choć miała pełne policzki i łapki orzechów, porzuciła wszystkie zapasy i jednym susem wskoczyła na gię...

Bajka o wiewiórce Bercie i dzwonku alarmowym

Obraz
Na skraju starego ogrodu, wśród wysokich drzew, rosła dostojna sosna. W jej pniu, wysoko nad ziemią, kryła się mała, przytulna dziupla. To był dom wiewiórki Berty — rudziutkiej, z białym kołnierzykiem pod główką i puszystym ogonem dwa razy dłuższym od niej samej. Berta była niewielka, ale miała ogromne serce. Była pracowita, sprytna i zawsze gotowa pomóc innym. Nigdy nie przechodziła obojętnie obok czyjejś krzywdy, choć czasem jej wrażliwość sprawiała, że aż drżały jej małe łapki. W tym samym ogrodzie mieszkał dziadek Aleksander — staruszek, który dożył prawie stu lat. Lubił siedzieć w swoim fotelu na werandzie i patrzeć na ogród, choć częściej przysypiał, niż cokolwiek widział czy słyszał. U jego nóg leżał wierny pies Dingo — duży, kudłaty, kremowo‑brązowy, równie stary i równie niedosłyszący jak jego pan. Był też ktoś jeszcze — kot Mruczek. Rudy, zwinny, czujny jak nikt inny. W nocy patrolował cały ogród, a w dzień spał na słońcu, tylko czasem wskakując dziadkowi na ko...

Dziadek Aleksander i sprytna małpka

Obraz
Wyobraź sobie duży, jasny dom z drewnianymi okiennicami i ogromnym ogrodem. Na trawniku bawią się dzieci, a w tle widać rozłożysty orzech i starą huśtawkę. Promienie słońca odbijają się od szyb. Bajka o Dziadku Aleksandrze, Aleksandrze‑Podróżniczce i Sprytnej Małpce W pewnym wielkim, bardzo starym domu mieszkał Dziadek Aleksander. Był już człowiekiem w podeszłym wieku – tak wielu lat, że nikt już dokładnie nie pamiętał, ile ich ma, ale wszyscy zgodnie twierdzili, że „prawie sto”. Mimo to dziadek wciąż miał w sobie mnóstwo energii i radości życia. Zawsze coś budował, naprawiał i zmieniał. Lubił ludzi i ludzie lubili jego. Ale najbardziej cieszył się, gdy odwiedzały go wnuczki i prawnuki, bo wtedy w całym domu rozbrzmiewała wesołość. Towarzyszyła temu pogoda, śmiechy, tupot małych stóp i niezliczona ilość dziecięcych pytań. Historyjki  Dzieci uwielbiały słuchać dziadka. Choć nie zawsze miał ochotę opowiadać, bywało, że dzieci naprzykrzaly się aż do skutku. Czasem jednak, kiedy Michał...

Zdrowie a odżywianie: Przy anemii z niedożywienia

Obraz
  zupa: barszcz z grzybami  foto  J. Krzewicka Przy niedożywieniu lub długotrwałym głodowaniu liczba czerwonych ciałek krwi jak również ilość czerwonego barwnika krwi hemoglobiny bardzo spada.  Stan ten może powstać przy niedożywieniu białkiem pełnowartościowym jak również przy braku żelaza na przykład u kobiet w ciąży czy też z braku niektórych witamin (witaminy C, witaminy z grupy B), gdyż składniki te są nieodzowne przy wytwarzaniu czerwonych ciałek krwi.  Przy niedokrwistości z niedożywienia (z niedoboru) stosujemy dietę bogatą w białko pełnowartościowe, witaminy, zwłaszcza witaminę C i żelazo, gdyż są to składniki niezbędne do budowy i odbudowy czerwonych krwinek. Do produktów najbardziej bogatych w wymienione składniki należą: wątroba, nerki, serce, wszystkie gatunki mięsa, żółtko jaj, kaszanka, kakao.  Poza wymienionymi produktami należy stosować w dużych ilościach owoce i warzywa zawierające duże ilości żelaza, a więc: porzeczki, maliny, jeżyny, tru...

Być przyzwoitym, czyli Savoir-vivre

Obraz
  Co to znaczy być człowiekiem przyzwoitym?  dzieło artystyczne Nastasa Diakowsiego Zbyt trudne, a może niepraktyczne i nie przydatne staroświeckie są stare normy i reguły? Owszem, czasami i tak bywa, że w konfrontacji z ludźmi pozbawionymi wszelkich zasad i norm, stosowanie tych staroświeckich przykazań wydaje się absurdalne. Jedynym skutecznym rozwiązaniem byłoby stosowanie zasady starobiblijnej: oko za oko, ząb za ząb.     Powiedzmy sobie szczerze – nie jest łatwo. Jednak – stosowanie w życiu codziennym starych sprawdzonych norm etycznych i moralnych – wydaje się po prostu głęboko sensowne.  W społeczeństwie, które się wzajemnie szanuje – po prostu lepiej się żyje. Jakość naszej codzienności jest zdecydowanie lepsza, bowiem obniża się poziom agresji, można uniknąć wielu patologiom i nieszczęściom, które nas jako całość nie budują, a wręcz rujnują.  Tolerowanie zasady, że cieszymy się z cudzego nieszczęścia, czy obojętność na patologię, to nie t...