Polecany post

Felek – kotek, który uczył się odwagi

Obraz
   Pewnego słonecznego poranka mały kotek Felek bawił się na podwórku przed domem swojego opiekuna, Jasia. Jaś właśnie zaczął chodzić do szkoły i miał mnóstwo zajęć. Przez to rzadziej bawił się z Felkiem, ale kotek ani trochę się nie smucił – miał przecież rodzeństwo i całą masę pomysłów na zabawę. Mela, ich mama, coraz mniej pilnowała swoich maluchów. Kiedyś była z nimi krok w krok, ale teraz dawała im więcej swobody. Nocami wymykała się z domu na polowanie i zawsze wracała dumnie ze zdobyczą – myszką albo ptaszkiem – które zostawiała na wycieraczce, jak prezent dla swojego pana. Tego ranka Felek wylegiwał się z rodzeństwem na gorącym słońcu, a potem zaczął psocić jak zwykle. Najbardziej lubił turlać małe piłeczki. I turlał tak jedną z nich, że w końcu wpadła w gęste krzaki róży, tuż przy płocie. Utkwiła między kolcami, a Felek nie mógł jej dosięgnąć – łapki były za krótkie, a pazurki tylko ślizgały się po powierzchni. Miałknął raz, drugi… Bracia spali zwinięci w koszyku i n...

Niezapomniana noc kabaretowa

Doświadczenie pokolenia Solidarności


Płakaliśmy do łez pokładając się ze śmiechu przy słuchaniu piosenek i skeczy nagranych jakoś nieoficjalnie, a  przegrywanych na taśmy magnetofonowe. Cytowaliśmy namiętnie skecze, nuciliśmy piosenki. To było niezwykłe przeżycie pokoleniowe - do dziś na wspomnienie coś w duszy gra. Potem przez szereg lat, to tamten kabareton spychany był z oficjalnych przekazów medialnych. Na tym pamiętnym Kabaretonie w czasie XIX Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu - w czasie karnawału "Solidarności" w 1981 r. błyszczała i mieniła się - a można po tych wielu latach i doświadczeniach powiedzieć genialna twórczość wybitnych satyryków -  jej wartość z latami nie przeminęła, a wręcz nabrzmiała w prorocze znaczenia i ciągle koresponduje z teraźniejszością.  


Na kanale YT  niedawno pojawiła się nie znana wersja zapisu tamtej kabaretowej nocy. Z przyjemnością udostępniam. Karnawał "Solidarności" doskonale pamiętam - jako uczennica liceum. To właśnie w liceum najważniejszą rzeczą było zdobyć jakiś magnetofon kasetowy, żeby tylko posłuchać Laskowika, Smolenia, Pietrzaka, Trzeci Oddech Kaczuchy, Wały Jagiellońskie... zresztą mnóstwo artystów przewinęło się wówczas przez opolski festiwal - ale Kabareton stał się festiwalem wolności i doświadczeniem pokoleniowym. Odcisnął swoje głębokie piętno.        


Maraton kabaretowy, zarejestrowany przez ekipę telewizyjną z Katowic, odbył się właściwie poza kontrolą cenzury i ogólnie władz komunistycznych, 

niemających dość woli politycznej i środków, by kontrolę taką wyegzekwować. W sporządzonej po festiwalu notatce szef opolskich cenzorów narzekał w szczególności na wykonawców z kabaretu Tey, którzy „nie uwzględnili ani jednej uwagi i żadnego ustalenia z delegaturą Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk". - cytat z artykułu

Z. Bereszyński:  Rewolucja „Solidarności” w stolicy polskiej piosenki (1980–1989).w: Pamięć i sprawiedliwość, nr 2/2014 r. 


Poniżej odsyłacz do Encyklopedii Solidarności, gdzie  Zbigniew Bereszyński podaje wiele ciekawych faktów. 


 Patrz http://www.encysol.pl/wiki/XIX_Krajowy_Festiwal_Polskiej_Piosenki_w_Opolu

Z muzycznej szafy: Opole '81 - Kabaret Tey - W sądzie cz.1 (Music Stu...: XIX KFPP w Opolu odbył się w dniach 25-28 czerwca 1981r. Odbycie się tego festiwalu wisiało na włosku, lecz jednak udało się ...

...Imprezy festiwalowe odbywały się u stóp wielkiego drzewa nadziei, stanowiącego główny motyw scenografii zaprojektowanej przez Marka Grabowskiego. Na festiwalu i w ramach imprez towarzyszących zaprezentowano wiele odważnych w swej treści utworów i programów, wyrażających w artystycznej formie emocje i oczekiwania związane z zapoczątkowanymi latem 1980 r. rewolucyjnymi zmianami w życiu społecznym kraju. Po raz pierwszy od kilku lat radio i telewizja transmitowały koncerty konkursowe na żywo, co wykluczało ich wtórne cenzurowanie4. Nigdy wcześniej w całym okresie powojennym twórcy nie mieli możliwości tak otwartego zwracania się do tak wielkiej rzeszy odbiorców i wielu z nich potrafiło w maksymalnym stopniu wykorzystać tę wyjątkową okazję. Dopiero dzięki XIX KFPP popularność zdobyła napisana już kilka lat wcześniej (w 1976 r.) przez Jana Pietrzaka i Włodzimierza Korcza piosenka Żeby Polska była Polską. Wykonana publicznie w amfiteatrze opolskim, stała się ona wówczas niejako nieoficjalnym hymnem rewolucji solidarnościowej. Redaktorzy solidarnościowej „Tygodniówki WPHW Opole” pisali: „Jak powiedział Pietrzak na koncercie inauguracyjnym, w tym roku po raz pierwszy na festiwalu piosenki polskiej można było zaśpiewać: »Żeby Polska była Polską«. Zaśpiewali to dzięki nam, naszej solidarności, solidarności ludzi pracy. Zaśpiewali to także widzowie, stojąc jak przy hymnie, choć telewizja robiła wszystko, aby nie pokazać tego na ekranach telewizorów”. Piosenka, o której mowa, otrzymała wówczas nagrodę Złotej Karolinki jako przebój sezonu, a także nagrodę publiczności. Na tymże festiwalu zabrzmiał również słynny Psalm stojących w kolejce – wyjątkowo przejmujący, a zarazem pełen dumy i nadziei komentarz artystyczny do ówczesnej rzeczywistości społeczno-gospodarczej, ze słowami Ernesta Brylla i muzyką Katarzyny Gaertner. Wykonująca tę piosenkę Krystyna Prońko otrzymała nagrodę dziennikarzy za interpretację. 

Zbigniew Bereszyński: Rewolucja „Solidarności” w stolicy polskiej piosenki (1980–1989). Postawy i rola społeczna twórców w czasach przełomu na przykładzie Opola

Komentarze

Popularne posty

Brzeg - rzemiosło artystyczne Bilda

Pochód mistrza Ignacego Paderewskiego