Polecany post

Felek – kotek, który uczył się odwagi

Obraz
   Pewnego słonecznego poranka mały kotek Felek bawił się na podwórku przed domem swojego opiekuna, Jasia. Jaś właśnie zaczął chodzić do szkoły i miał mnóstwo zajęć. Przez to rzadziej bawił się z Felkiem, ale kotek ani trochę się nie smucił – miał przecież rodzeństwo i całą masę pomysłów na zabawę. Mela, ich mama, coraz mniej pilnowała swoich maluchów. Kiedyś była z nimi krok w krok, ale teraz dawała im więcej swobody. Nocami wymykała się z domu na polowanie i zawsze wracała dumnie ze zdobyczą – myszką albo ptaszkiem – które zostawiała na wycieraczce, jak prezent dla swojego pana. Tego ranka Felek wylegiwał się z rodzeństwem na gorącym słońcu, a potem zaczął psocić jak zwykle. Najbardziej lubił turlać małe piłeczki. I turlał tak jedną z nich, że w końcu wpadła w gęste krzaki róży, tuż przy płocie. Utkwiła między kolcami, a Felek nie mógł jej dosięgnąć – łapki były za krótkie, a pazurki tylko ślizgały się po powierzchni. Miałknął raz, drugi… Bracia spali zwinięci w koszyku i n...

Wrażenia z podróży


Weisenheim am Sand  - miejscowość położona między Bad Dürkheim i Frankenthal, bezpośrednio w regionie wypoczynkowym Freinsheim przy Niemieckim Szlaku Wina. Jako znany ośrodek turystyczny z 4500 mieszkańcami Weisenheim ma do zaoferowania więcej niż tylko doskonałe produkty szparagów, uprawy owoców i wina oraz idyllę obszaru rekreacyjnego Ludwigshain.
Atrakcyjny krajobraz sprzyja turystyce pieszej i rowerowej. Kiedy się wędruje po okolicy ujmuje klimat swojskości, mnóstwo kwiatów, drzew owocowych robi przyjemne wrażenie zwłaszcza w kontekście z rozległymi winnicami. Jeśli chcesz posmakować tutejszego wina, a smakuje znakomicie - warto trafić na lokalny festyn organizowany zwykle wprost na ulicy, kilka razy w sezonie od wiosny do jesieni, kiedy przy dźwiękach muzyki na żywo można degustować ofertę miejscowych winnic.

W letni niedzielny poranek ...
po drodze do kościoła zrobiłam kilka fotek. Miałam nadzieję zdążyć na Msze św., ale tam Msze odprawiane są w co drugą niedzielę i tylko jedna. Udało mi się za to natrafić na nabożeństwo ekumeniczne - czyli prowadzone przez panią pastor z gminy ewangelickiej, do której należy kościół po drugiej stronie ulicy. Kościół katolicki był akurat zamknięty. Byłam ciekawa ile ludzi przyjdzie w kolejnym tygodniu w tę letnią porę - była spora grupa - ja byłam szczęśliwa, że udało mi się trafić na nabożeństwo.









Komentarze

Popularne posty

Brzeg - rzemiosło artystyczne Bilda

Pochód mistrza Ignacego Paderewskiego