Posty

Wyświetlam posty z etykietą #Bajki

Polecany post

Pomóż unieść cudzy krzyż

Obraz
Matka Boska Bolesna stała pod  krzyżem do końca. Pieta. Figura z kościoła oo. Jezuitów. Pan Jezus niesie krzyż na Kalwarię. Zauważcie, że lepiej czuję się ten człowiek, który podnosi drugiego człowieka niż ten, którego podnoszą. Nigdy nie dowiesz się, ile masz siły, dopóki kogoś nie podniesiesz. Proste? W czasie adoracji u Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie w Wilnie zastanawiałem się, co mam robić dalej. Czy mam zmienić zawód? Wtedy przyszła do mnie taka myśl: zostajesz w tym środowisku. Nie pragnij nigdy być w innym miejscu, niż to, gdzie opatrzność postawiła cię teraz. Posyłam cię do ludzi, którzy niosą podobne krzyże jak ty, a moje wybranie polega na tym, że to ty masz im pomagać, a nie szukać u nich pomocy. O Panie mój, naucz mnie rozumieć drugiego człowieka, a nie szukać zrozumienia. Naucz mnie pocieszać, a nie szukać pocieszenia. Naucz mnie w końcu kochać, a nie szukać miłości. Poszukuję teraz Szymonów z Cyreny. Nie musi to być Szymon ciężarowiec, który podnosi drugiego...

Bajka o wiewiórce Bercie i dzwonku alarmowym

Obraz
Na skraju starego ogrodu, wśród wysokich drzew, rosła dostojna sosna. W jej pniu, wysoko nad ziemią, kryła się mała, przytulna dziupla. To był dom wiewiórki Berty — rudziutkiej, z białym kołnierzykiem pod główką i puszystym ogonem dwa razy dłuższym od niej samej. Berta była niewielka, ale miała ogromne serce. Była pracowita, sprytna i zawsze gotowa pomóc innym. Nigdy nie przechodziła obojętnie obok czyjejś krzywdy, choć czasem jej wrażliwość sprawiała, że aż drżały jej małe łapki. W tym samym ogrodzie mieszkał dziadek Aleksander — staruszek, który dożył prawie stu lat. Lubił siedzieć w swoim fotelu na werandzie i patrzeć na ogród, choć częściej przysypiał, niż cokolwiek widział czy słyszał. U jego nóg leżał wierny pies Dingo — duży, kudłaty, kremowo‑brązowy, równie stary i równie niedosłyszący jak jego pan. Był też ktoś jeszcze — kot Mruczek. Rudy, zwinny, czujny jak nikt inny. W nocy patrolował cały ogród, a w dzień spał na słońcu, tylko czasem wskakując dziadkowi na ko...

Dziadek Aleksander i sprytna małpka

Obraz
Wyobraź sobie duży, jasny dom z drewnianymi okiennicami i ogromnym ogrodem. Na trawniku bawią się dzieci, a w tle widać rozłożysty orzech i starą huśtawkę. Promienie słońca odbijają się od szyb. Bajka o Dziadku Aleksandrze, Aleksandrze‑Podróżniczce i Sprytnej Małpce W pewnym wielkim, bardzo starym domu mieszkał Dziadek Aleksander. Był już człowiekiem w podeszłym wieku – tak wielu lat, że nikt już dokładnie nie pamiętał, ile ich ma, ale wszyscy zgodnie twierdzili, że „prawie sto”. Mimo to dziadek wciąż miał w sobie mnóstwo energii i radości życia. Zawsze coś budował, naprawiał i zmieniał. Lubił ludzi i ludzie lubili jego. Ale najbardziej cieszył się, gdy odwiedzały go wnuczki i prawnuki, bo wtedy w całym domu rozbrzmiewała wesołość. Towarzyszyła temu pogoda, śmiechy, tupot małych stóp i niezliczona ilość dziecięcych pytań. Historyjki  Dzieci uwielbiały słuchać dziadka. Choć nie zawsze miał ochotę opowiadać, bywało, że dzieci naprzykrzaly się aż do skutku. Czasem jednak, kiedy Michał...