Odra od zawsze była sąsiadką Brzegu — potężną, kapryśną, nieprzewidywalną. W średniowieczu jej wody sięgały wyżej niż dziś, a wilgoć przenikała ziemię tak głęboko, że nawet miasto posadowione na wysokim grzbiecie nie mogło spać spokojnie. Rzeka „odzierała” Wysoki Brzeg raz po raz, jakby chciała przypomnieć mieszkańcom, że to ona tu rządzi. --- Niebo nad Sudetami Klimaty morskie i kontynentalne ścierały się nad Śląskiem jak dwie potężne siły natury. Jedne przynosiły chłodne, mokre lata, drugie upalne miesiące i ostre zimy. W Sudetach, gdzie przez pół roku panowała zima, spadało tyle deszczu i śniegu, że nawet gęste puszcze nie były w stanie wszystkiego wchłonąć. Gdy później wycięto lasy i zasypano bagna, woda nie miała już dokąd uciekać. Trzy rzeki i jedno miasto Między Brzegiem a Wrocławiem rzeki błądziły dawnymi korytami Odry, Smortawy i Oławy. Nawet potrójne wały nie były w stanie powstrzymać ich wylewów. Nysa Kłodzka zalewała Lewin Kłodzki z uporem, jakby co roku chciała...